Czy plac zabaw jest jeszcze chętnie odwiedzany przez dzieci?

W dzisiejszych czasach maluchy mają dostarczone mnóstwo rozrywki, niezależnie od tego czy akurat znajdują się w domu, na dworze czy może w przedszkolu lub szkole. Przy tylu bodźcach ciężko ich czymkolwiek zainteresować, dlatego niektórzy powoli zwiastują upadek tradycyjnych rozrywek. Wśród nich znalazły się na przykład place zabaw. Czy naprawdę jest tak źle?

Dzieci mają za dużo możliwości?

Mówi się o tym, że dzieciom daje się za dużo możliwości. Kto bowiem nie słyszał słynnego już powiedzenia „za moich czasów”. Rzeczywiście, czasy się zmieniły, możliwości się zmieniły. Dawniej nie było tylu zabawek, technologii czy w ogóle opcji spędzania czasu, Dzieci bawiły się głównie na dworze, bramki robiło się z cegieł, brało się piłkę i grało. Dzisiaj jeśli maluchy chcą pograć w piłkę, to idą na pięknego, nowego Orlika, gdzie murawa jest równa, bramki idealne, a dzięki odpowiednim siatkom nawet nie trzeba daleko biegać, bo piłka nie wypada poza boisko. Później maluchy idą do domu, mają komputery, telewizory czy tablety. Robią mnóstwo rzeczy, bo mają wiele możliwości. Tym bardziej szybko się tym nudzą, bo w końcu czeka na nich kolejna, ciekawa rzecz.

Czy place zabaw przeżywają kryzys?

Obecnie placów zabaw przybywa, jak grzybów po deszczu. Samorządy rozpoczęły na większą skalę budżety obywatelskie, deweloperzy myślą o udogodnieniach, a zarządcy osiedli chcą się przypodobać mieszkańcom, a to wszystko skutkuje tym, że łatwo można znaleźć plac zabaw. Jednak niektórzy zaczynają dostrzegać, że jest na nich coraz mniej dzieci. Mówiąc, o technologiach, innych rozrywkach pokazuje się, że wolą spędzać czas w domu, nie są chętne do ruchu więc nie spędzają czasu na placach zabaw.

Mało dzieci, ale miejsce wciąż popularne

Jakby się jednak nad tym chwilę zastanowić, to mniejsza liczba dzieci wcale nie musi oznaczać mniejszego zainteresowania. Przede wszystkim kiedyś budowano jeden plac zabaw nawet na całą dzielnicę. Schodziły się w to miejsce wszystkie rodziny, było ono więc zatłoczone i wyglądało na to, że więcej dzieci chce tam spędzać czas. Obecnie nie tylko przybyło placów zabaw, ale również zmniejszyła się liczba dzieci. Panuje właśnie niż demograficzny więc nie ma się co dziwić, że maluchy już tak tłumnie nie przybywają, żeby się bawić. Oczywiście, na pewno część woli nie wychodzić z domu, ale takie dzieci były też dawniej.